Gęsty, drażniący dym wydobywał się z komina jednego z domów w dzielnicy Osowa. Ktoś zaniepokojony tym faktem zadzwonił na numer 986. Jak się okazało, jego podejrzenia nie były bezzasadne. W kotłowni spalano odpady. Strażników zaniepokoiło coś jeszcze. Mimo, że palenisko już prawie wygasło, z komina wciąż obficie buchał dym… Sobota, 5 stycznia. Około godziny 9.20... Czytaj całość